Przyjechała moja szefowa
przywiozła dla nas 5 ogromnych pudeł ze skarbami
Mamy:
- lampki nocne
- dużą lampę stojącą
- komplet pościeli (więc już mamy 2)
- taperłerki plastikowe do trzymania jedzonka
- szklanki (dużo szklanek)
- Blaszki do pieczenia
- 2 tortownice
- blaszki o pieczenia babeczek ( Adam kazał mi się nauczyć piec ... Zabawne : P )
- Kwiatki sztuczne dostaliśmy :)
- Cudowny zestaw obiadowy 3 wielkie półmiski i waza na zupę
-Bardzo dobrej jakości 5 patelni
- Miski małe, duże, szklane i plastikowe
-ręczniki plażowe ( Trzeba teraz urlop zaplanować.....najlepiej w ciepłych krajach ach tak się nam wczoraj zamarzyło z adamem .... może kiedyś )
- Dostałam masę ściereczek kuchennych
- kolejny koszyk na pranie : )
-Bony pieniężne na zakupy do sklepu i restauracji ( bylśmy tym zaszokowani niesamowicie)
Ledwo to zmieściliśmy wszystko do salonu naszego.
Jeszcze pokazałam szefowej nasze skromne mieszkanko co tam mamy ( oj jak się cieszyłam ze miałam posprzątane)
Szefowa z córką pojechały do domu.
A my z Adamem czuliśmy się jak dzieci które na gwiazdę rozpakowują prezenty od mikołaja.
Ja jak zobaczyłam tyle rzeczy do kuchni ( naprawdę bardzoooo dobrej jakości) to się już przy drugim pudle rozpłakałam ze szczęścia i podniecenia i cholera wie jeszcze czego.
A żeby to wszystko w kuchni poukładać ... ja się poddałam
Adam układał tak po swojemu po inżyniersku.
Kiedy wynajmowałam mieszkanie musiałam pojąć szybką decyzję było bardzo dużo chętnych.
Wynajęłam ... szaleństwo będziemy na swoim radość : ) oczekiwanie...
I trochę strach bo nic nie mamy tylko dwie walizki...
Rodzice i Moi i Adama też się martwili (w sumie się nie dziwię też nie zachwycała mnie wizja spania na podłodze)
Kilka ludzi dowiedziało się o naszej sytuacji i teraz mamy pełne mieszkanie...
Wszystko co tylko zamarzyłam do kuchni już mam
Stoły, duży mały, krzesła, komoda łóżko, pościele, ręczniki naczynia.
Tyle wszystkiego ze ciężko to pomieścić i posegregować.
Ciężko mi uwierzyć, że tak się to wszystko udało.
Spodziewaliśmy się z Adamem ciężkiego czasu bo będzie 1 ręcznik 1 garczek i wspólny widelec.
A po 15 dniach na swoim nasze mieszkanie wygląda jak gdybyśmy mieszkali tu już ze 3 lata.
Cieszę się, że spotkało nas tyle dobrego...












Brak komentarzy:
Prześlij komentarz