środa, 14 maja 2014

Gotowanie ......

Ostatnio w związku z nawałem obowiązków coraz trudniej znaleźć czas na gotowanie.
Praca w Fabricland i do tego sprzątanie od czasu do czasu.
Już nie wliczam całego chaosu związanego ze zmianą miejsca zamieszkania.

Jednak stwierdzam nie próbuję gotować i gotuję, nie jest to nic ambitnego ale ciepłe spaghetti po ciężkim dniu pracy zawsze postawi człowieka na nogi.




Adaś był w niebo wzięty gdyż w sklepie znalazł sobie bardzo ostry sos do spaghetti.

Niestety nie zawsze jest tak kolorowo, chciałam dobrze a wyszło ...

Chciałam zdrowiej i lepiej, kupiłam rybę i warzywa postanowiłam zrobić zapiekankę :)

Jako że znowu nie bardzo był czas na długie gotowanie nie pomyślałam i wrzuciłam warzywa i rybę do brytfanki, posypałam przyprawami i polałam sosikiem. Mając nadzieję że za jakieś 30 min wyciągnę same pyszności z piekarnika.
Niestety warzywa były jeszcze twarde a rybka już się rozlatywała. 
Zjedliśmy .... cóż było robić

Kolejnego dnia poirytowana zrobiłam na obiad kanapki....

Jako że na kanapkach cały czas nie pojedziesz 3 dni temu były tradycyjne ziemniaczki ugniecione z masełkiem ( Zjadłam 3 gałki i nikt mnie nie karmił :) Do tego adaś usmażył kotleciki, i korniszony ogórek ze sklepu. Taki obiadek to ja rozumiem :P

Ostatnie 2 dni niestety bez obiadu ale w nagrodę mamy mieszkanie i wiele potrzebnych do niego rzeczy.
Ps ( Był obiad bułka z kurczakiem na ciepło ze sklepu) 

Pozdrawiam Domowa Kucharka Pasia



Brak komentarzy:

Prześlij komentarz