Dzisiaj (27.03.2014) Patrycja była pierwszy dzień w pracy. Z domu wybyła około 8:30. Jak jej poszło to już ona opisze, ale z krótkiej relacji jaką słyszałem to wg. Kanadyjek pracujących z nią idzie jej zajebiście :).
Ja miałem trochę później wybyć na poszukiwania jakiegoś mieszkanka co by na swoje iść, ale dobrze że trochę się z tym wstrzymywałem bo po 9:00 zadzwoniła do mnie Liliana z Servepro, że potrzebuje kogoś na już do pracy, bo ma jeden ważny budynek do sprzątania. Także musiałem zrezygnować z szukania chałupy i po krótkim rozeznaniu na mapie pojechałem do Downtown'u (samo centrum!).
Tak na marginesie - Servpro to firma, do której przedwczoraj złożyliśmy z Patrycją podania.
Na miejscu zobaczyłem budynki, budynki, budynki, a pionowo w górę można było dostrzec czasami niebo :). Okazało się, że Liliana pochodzi z Kolumbii i jest w Kanadzie tylko 6 lat, więc nie mówi bardzo dobrze po angielsku. To akurat jak dla mnie duży plus bo nie było problemu ze zrozumieniem jej. Po krótkim oprowadzeniu mnie po parterze budynku poznała mnie z kolesiem, który odchodzi z tego stanowiska. Jutro ma mi wszystko pokazać co i jak tam mam robić. A tak ogólnie to praca dupy nie urywa, bo jest to stanowisko portiera, tzn trzeba latać na mopie przez 8 godzin (bo tutaj cały czas pada śnieg!). Szału ni ma, ale płacą 13-14$ za godzinę (po podatkach ok. 10$ netto wychodzi), także na miesiąc powinno wyjść jakieś 1600% plus bonusy za dodatkowe fuchy na miejscu. Dokładniej to poopisuję jutro jak już będę widział co i jak.
A poniżej kilka fotek z Downtown'u:
 |
| Tu będę pracował |
 |
| Ten sam budynek co wyżej. Chciałem zrobić cały, ale nie było miejsca... |
 |
| Obrzeża Downtown'u - tutaj już widać niebo :). A zza budynków wystaje wieżyczka - Calgary Tower. |
 |
| To samo miejsce, ale w widoku panoramicznym. W drugą stronę tak się już nie da, bo budynki budynki, budynki... |
 |
| A to jeden z tych średnich budynków. Jak bym stał ciut bliżej to by się nie zmieścił na panoramie... |
Brak komentarzy:
Prześlij komentarz